• Biegamy i zachęcamy do biegania innych

  • Gliwice biegają!

  • Gliwicka Parkowa Prowokacja Biegowa

  • Amatorski Klub Miłośników Biegania Pędziwiatr Gliwice

Copyright 2017 - AKMB Pędziwiatr Gliwice

gppb logo 3 raz smallOd wczesnych lat 30. XX wieku lekkoatleci w średnim wieku rywalizują z młodszymi kolegami, szczególnie w biegach ulicznych i przełajowych. Od lat sześćdziesiątych są organizowane w USA mistrzostwa klasy Masters, które w latach siedemdziesiątych zostały rozpropagowane również na terenie Europy. W tych czasach uformowała się World Association of Veteran Athletes, później przemianowana na World Masters Athletics, organizacja tworząca standardy i przepisy dotyczące lekkiej atletyki dla kategorii Masters, bazujące na regulacjach IAAF.

Przez wiele lat rywalizacji w różnych kategoriach wiekowych i na różnych dystansach, WMA zgromadziła bogatą bazę danych wyników i rekordów. Pojawiła się też idea stworzenia uniwersalnej metody sprawiedliwej klasyfikacji, pozwalającej na rywalizację ze sobą zawodników w różnym wieku. I tak w roku 1989 powstała pierwsza wersja tzw. Road Age Standards – tabeli pozwalającej na przeliczanie wyników z uwzględnieniem płci i wieku, aby były ze sobą porównywalne. Tabela zawiera rekordowe czasy oraz przeliczniki dla większości typowych dystansów biegów ulicznych, aktualizowane co kilka lat (ostatnia aktualizacja z roku 2015). Jak to działa? Przeliczniki wiekowe są mnożone przez osiągane czasy, aby otrzymać zunifikowane porównywalne wyniki. Dodatkowo zdefiniowano klasy wytrenowania. Standardy wiekowe są wyrażone w sekundach. Dzieląc standard dla Twojego wieku przez Twój czas otrzymasz wskaźnik Twojego wytrenowania w %. WMA zdefiniowała takie oto klasy:

  • >100% Record Setting Performance - Rekordzista

  • 100% World Record Level - Poziom rekordu świata

  • 90% World Class Level - Klasa światowa

  • 80% National Class Level - Klasa narodowa

  • 70% Regional Class Level - Klasa regionalna

  • 60% Local Class Level - Klasa lokalna

My na nasze potrzeby dodaliśmy jeszcze kilka:

  • 50% „Prowokacja” Level – Klasa Prowokacyjna

  • 40% Amateur Level – Klasa amatorska

  • 30% Hobby Level – Klasa hobbystyczna

  • 20% Couch Level – Klasa kanapowa

  • 10% Zombie Level – Klasa denatów

A dlaczego na nasze potrzeby? Otóż postanowiliśmy stworzyć dodatkową klasyfikację Road Age Standards na bazie klasyfikacji Szybcy w naszej Prowokacji. Zastosowaliśmy w niej zarówno przeliczniki wiekowe, jak i klasy wytrenowania. Dodatkowych nagród, fanfar i benefitów nie zapewniamy, ale w przygotowanych przez nas tabelach każdy z Prowokacyjnych biegaczy (w wieku od 5 lat w górę - brak przeliczników RAS dla młodszych) może sprawdzić, na którym miejscu jest w zunifikowanej wiekowo klasyfikacji, oraz jakiej odpowiada klasie RAS. Mamy dla Was dobre wiadomości: są wśród nas nawet reprezentanci klasy regionalnej, a denatów brak! A dzięki regularności biegania, którą zapewnia Prowokacja, klasa kanapowa i hobbystyczna z pewnością doszlusuje wkrótce do poziomu amatorskiego, a nawet "Prowokacyjnego".

Zachęcamy Prowokacyjnych biegaczy do zapoznania się z tabelami wyników wg klasyfikacji Road Age Standards - linki do nich znajdziecie na stronie Prowokacji gppb.eu.

2015 dopingOstatnio zawrzało w mediach i na portalu maratony polskie na temat dopingu w lekiej atletyce, a szczególnie w Federacji Rosyjskiej. Nie chcę bić piany, a raczej potraktować temat jako inspirację do przemyśleń na własnym przykładzie. Nigdy nie stosowałem jakichkolwiek wspomagaczy, a na pytanie o suplementy diety czy coś w tym rodzaju odpowiadam, że wiedzy na ten temat nie mam, a pewnie w necie są setki porad na ten temat, więc droga prosta. Co mnie się tyczy, to jestem zwolennikiem życia zgodnie z naturą - słucham własnego organizmu i staram się współpracować, co oczywiście nie zawsze mi wychodzi (kiedyś papierosy, teraz czasem alkohol, słodycze, itp). Jeżeli czuję, że bierze mnie grypa to stosuję tradycyjną wodzionkę: chleb, łyżka smalcu, 3 ząbki czosnku, pół łyżeczki pieprzu i maggi do smaku - wszystko zalane wrzątkiem. Przyswajam wodzionkę i hop do łóżeczka - żadnych antybiotyków. Ale od leczenia ważniejsza jest profilaktyka: znane jest powiedzenie, że 1 km biegu to 1 zł mniej w aptece - i to się sprawdza, pod warunkiem, że tych złotówek nie będzie 100 codziennie :).

A wracając do oszustw, nie tylko związanych z dopingiem, to zdarzają się wszędzie. Nawet w Mysiej Wólce, gdzie startuje 20 zawodników, byle tylko była jakaś kasa do wygrania, choć nawet nie zawsze: może by skrócić bo po co się męczyć i pokazać znajomym jaki byłem dobry? No cóż, niestety zdarzają się takie mniejsze lub większe nieuczciwości. Bardzo mnie cieszy, że na naszej Prowokacji Biegowej jeszcze żadnej tego typu wpadki nie było. A może by tak wprowadzić kontrolę dopingową? Podniosłoby to prestiż biegu, bylibyśmy znani na świecie i wreszcie by nie przyjeżdżali na nasz bieg Kenijczycy i Ukraincy, żeby zgarnąc kasę (tak sobie żartuję).

Dość tych wywodów. Biegajmy w zdrowiu, budujmy swoją formę i odporność dla własnego dobra. Jak powiedział majster na budowie: dzisiaj budujcie porządnie, bo budujecie dla siebie. A co budujemy? No, izbę wytrzeźwień.

Pozdrawiam biegowo,

Andrzej Pacuła

Prezes AKMB Pędziwiatr Gliwice

2015 napojeMaraton, ultramaraton. Miesiące przygotowań, precyzyjnie opracowany i realizowany program treningowy nastawiony na osiągnięcie zakładanego celu: życiówki, złamania czwórki, złamania trójki... Ale nie tylko trening, również odpowiednie odżywianie w okresie przygotowań, a zwłaszcza krótko przed planowanym startem. I nie tylko przed, również w trakcie biegu. Dystans maratoński, czy dłuższy, po asfalcie, czy po górach -  to długotrwały wysiłek, podczas którego organizm wyczerpuje zgromadzone zapasy paliwa (glikogenu), płynów, elektrolitów. Zapasy te skończyłyby się na około 20-25 kilometrze, gdybyśmy ich w czasie biegu odpowiednio nie uzupełniali. Dlatego zabieramy ze sobą na bieg różnego rodzaju żele i napoje izotoniczne. Jest ich na rynku do wyboru, do koloru. Ja natomiast, jako zwolennik kontaktu z naturą, również przy okazji przygody z bieganiem, chcę Was zachęcić do skorzystania z dóbr natury i sporządzenia własnego paliwa i izotonika z naturalnych, powszechnie dostępnych i, co ważne, tanich składników. Nazwy przytoczone w tytule to określenia mojego syna i przyjaciół biegowych na widok butelek z moimi magicznymi substancjami, mającymi dodać mi sił podczas maratonu. Przepisy na napoje odnalazłem w sieci i we wspaniałej książce Scotta Jurka "Jedz i biegaj". Scotta spotkałem podczas Maratonu Poznańskiego, gdzie pojawiła się w moim egzemplarzu jego książki stosowna dedykacja "Jacek, do things. Always. Dawaj! Scott". A oto przepisy:

Kociołek Panoramixa, czyli paliwo

  • Baza: sok jabłkowy - 1 litr
  • 2-3 banany
  • 0,5-1 ananasa
  • pasta miso - 1-2 łyżeczki
  • spirulina - 1-2 łyżeczki

Całość zmiksować starannie blenderem do uzyskania jednorodnej płynnej masy. Konsystencję można regulować dodawaniem soku lub wody. Sok w ogóle można zastąpić wodą, wtedy mamy wersję "light". Ja jednak uważam, że moje paliwo ma mi dawać maksimum energii, więc nie rozcieńczam go wodą.

Objaśniam nazwy niektórych magicznych składników. Pasta miso to wymyślona przez Japończyków pasta sojowa stosowana często jako baza do zup, np. rybnych. Do kupienia w Internecie lub w sklepach ze zdrową żywnością. Spirulina to sproszkowane algi morskie; zawierają mnóstwo drogocennych minerałów i witamin. Do kupienia w Internecie. Uwaga: spirulina to również pokarm dla rybek akwariowych, więc trzeba uważać, żeby kupić tą dla ludzi. Jest sprzedawana w postaci pastylek lub proszku, dla sporządzenia paliwa lepszy będzie proszek. Paliwo ma za zadanie dostarczyć łatwo przyswajalnej energii oraz najważniejszych minerałów, stąd skład: cukry proste i węglowodany zawarte w soku, bananach, ananasie i paście miso, do tego pakiet minerałów z alg. Zdrowe, smaczne i tanie - tańsze i smaczniejsze, niż obrzydliwie słodkie żele. Na maraton zabieram pół litra w plastikowej butelce, drugie pół litra przyswajam częściowo przed i po biegu.

Sok z gumijagód, czyli izotonik

  • Baza: woda wysoko zmineralizowana lub zwykła, niegazowana - 1 litr
  • 1 cytryna
  • 2 łyżki stołowe miodu
  • 2-3 szczypty soli (najlepiej kamiennej z Wieliczki, bogatej w minerały)
  • liście mięty do smaku

Całość starannie wymieszać i odcedzić ewentualne pestki i resztki listków. Napój w smaku bardzo przypomina Isostar, ale jest tańszy i nie musimy czytać etykiety drobnym druczkiem, żeby wiedzieć, co w nim jest. Izotonik to napój mający na celu uzupełnienie wody i elektrolitu, wydzielanych z organizmu wraz z potem oraz uzupełnienie witamin i soli mineralnych spalanych podczas wysiłku - stąd skład. Ważne jest również, aby izotonik, oprócz wspomnianego składu, miał również ciśnienie osmotyczne odpowiadające ciśnieniu panującemu w płynach ustrojowych człowieka, co pozwala na szybkie ugaszenie pragnienia i uzupełnienie utraconych mikroelementów.

Życzę smacznego i do zobaczenia na ścieżkach biegowych.

Jacek

Oto my

Nasze starty